The Dark side of my hart...

Temat: Problem z nieuczciwym bratem
Witam,

Bardzo proszę o pomoc w ponizszej sprawie.

Moja mama jest właścicielem mieszkania własnościowego, zrządzanego przez wspólnotę mieszkaniową. Mieszkanie stało puste przez kilka lat do chwili kiedy przyjechał mój brat i nie mając gdzie zamieszkać po rozwodzie (za ustną zgodą nas wszystkich) wprowdził się do wsponianego wyżej lokalu ze swoją konkubiną oraz 2 (dorosłych już w tej chwili) dzieci. Mieszając tam przez ok. 5 lat mieszkanie w części wyremontował i było wszystko dobrze do chwili kiedy nie zarządał od naszej matki zwrotu poniesionych tam kosztów, które oszacował na 60 tyś. złotych (kwota z sufitu nie pokrywa się z fakturami). Suma ta jest dla mamy niewiarygonie wysoka i nikt z nas nie może im takich pieniędzy dać. Więc brat i jego konkubina przestali regulować jakiekolwiek opłaty za mieszkanie (czynsz, woda, fundusz remontowy). Jak na razie od 1.5 roku z pozostałą częścią rodziny zrzucamy się na opłaty aby uniknąć mamie stresu i kolejnych wezwań przedsądowych wystawionych przez wspólnotę mieszkaniową. Bardzo proszę o podpowiedź w jaki sposób można mamie pomóc usunąć nieuczciwego brata z mieszkania. Dodam, że brat jest zameldowany na stałe a jego konkubina i jej dzieci czasowo do 2008 roku. ponieważ mają mieszkanie komunalne w oddalonej o ok. 200 km miejscowości.
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=7126



Temat: Odpowiedzialność za długi męża
witam.
aby nie bałaganić nowym tematem na forum, podpinam się pod ten, mam nadzieję, że można.
u mnie sytuacja jest trochę inna, niemniej jednak chodzi o długi męża.
mąż ma firmę. od kilku lat nie płacił zusów ani vatów. o jego długach dowiedziałam się niestety dopiero po ślubie cywilnym (braliśmy go 10.03.2007). jest to kwota na kilkadziesiąt tysięcy. w związku z tym, że zataił to przede mną i jeszcze kilka innych spraw, chcę wystąpić o rozwód (chyba zdecyduję się na ten bez orzekania o winie, aby było szybciej...). mamy ustawową wspólnotę majątkową. czy po rozwodzie będę musiała odpowiadać za firmowe długi męża? czy komornik może zająć moje osobiste konto w banku? z mieszkaniem chyba nie bedzie problemu, ponieważ nie jest ono własnościowe, tylko czynszowe, poza tym mieszkałam w nim z rodzicami przed ślubem. bardzo proszę o pomoc, co uchroni mnie przed spłatą jego długów? podpisanie intercycy przed rozwodem? czy obejdzie się bez tego? swoją drogą, pięknie mnie urządził :( uprzejmie proszę o poradę oraz pozdrawiam!
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=19323


Temat: Płacenie czynszu
Płacenie czynszu
  Witam
chciałabym widzieć jak wyglada sprawa płacenia czynszu. W trakcie małżeństwa wykupiliśmy z byłym już mężem mieszkanie na własnośc. Po rozwodzie czynsz płaciliśmy wspólnie. Teraz wychodzę za mąz , nie mieszkam już w tym mieszkaniu. Zajmuje je były mąż i syn. Czy jako włascicielka połowy mieskania( własnościowe) mam obowiazek płacić czynsz ( częśc) nie mieszkając w nim? I czy były mąż może mnie wymeldować? Za 2 miesiące wychodzę za mąz i sam a się wymelduję
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=119430


Temat: Kilka pytań dotyzcących rozwodu
Pewnie część pytań, które tu zadam już pojawiło się na forum, ale przejrzałem je skrupulatnie i nie znalazłem, więc zadaję. W razie czego proszę o wyrozumiałość.

Wszystko wskazuje na to że czeka mnie rozwód, dlatego proszę o odpowiedzi na kilka pytań:

1. Czy przy składaniu pozwu należy od razu podać propozycję podziału majątku, czy wystarczy podać tylko uzasadnienie chęci rozwodu i czekać aż sąd orzeknie podział majątku sam? Czy w ogóle sąd podejmuje taką inicjatywę jeśli nie zwróci się z odpowiednim wnioskiem?

2. Problemy w moim małżeństwie zaczeły się ponad dwa lata temu kiedy zdarzył mi się bardzo króciutki romans z inną kobietą. Moja żona postanowiła dać mi szansę, ale chyba tak do końca nie potrafiła mi tego zapomnieć w związku z tym nasze małżeństwo mimo moich usilnych prób nie wróciło już do stanu sprzed tego zdarzenia. Czy po takim okresie czasu żona może ubiegać się o rozwód z orzeczeniem mojej winy argumentując to faktem istnienia tamtego romansu?

3. Jak teoretycznie może wyglądać podział majątku biorąc pod uwagę, że mieszkanie w którym mieszkamy jest własnością mojej żony ( miała je jeszcze przed naszym śłubem ) a poza nim jedynym wspólnym majątkiem jest samochód o wartości ok. 12 tys zł? Czy sąd mieszkanie zostawi żonie a samochód będzie przedmiotem podziału?

4. W naszym małżeństwie jest trzyletnia córka więc spodziewam się że zostaną zasądzone alimenty. Czy można mniej więcej przewidzieć jaka będzie ich wysokość biorąc pod uwagę, że ja zarabiam niecałe 2000zł netto, a żona 1200zł? Czy w procesie ustalania wysokości alimentów sąd będzie brał pod uwagę, że żona będzie mieszkać w mieszkaniu własnościowym, w którym czynsz wraz z opłatami wynosi ok. 500zł, a koszty wynajmu nawet kawalerki po rozwodzie będą znacznie wyższe?

Mam jeszcze całą masę pytań, ale trudno mi zebrać myśli więc ograniczę się do tych kilku...
Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki...


pozdrawiam
Osioł
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=161


Temat: podział majątku
Rozwód mam od 2005 pażdziernika złożyłem pozew o podział majatku 4.9.2006r. We wrześniu 2007r Sąd wydał wyrok b.żona nie mieszka od 99r do dzis czyli 8lat nie płaciła za czynsz mieszkania komunalnego .Rzeczoznawca majątkowy wycenil mieszkanie komunalne na 100tys .Sąd przyznał b.żonie 50tys za połowe miszkania komunalnego które jest własnoscia gminy .Sad przyznał mi prawo najmu lokalu i zasądził splate b. żonie 50tys za lokal komunalny . Od 2005r po rozwodzie sąd zasadził b.zonie połowe czynszu do chwli podzialu majątku 2007r bez zadnych odsetek.Od 2005do2006 mieszkanie komunalne było zadłożone za nie płacenie czynszu na kwote 10 000 tys.Gmina wymówiła mi i byłej żonie wynajm mieszkania komunalnego w grudniu 2006.Była komisja i mieliśmy zdać mieszkanie do gminy ja w 2007r styczniu wziołem kredyt z banku i spłaciłem zadłużenie za mieszkanie komunalne 10 000tys+odsetki do gminy.Biorąc kredyt z banku na splacenie czynszu zaległego za mieszkanie komunalne w banku równierz musze płacic odsetki od tej sumy. 1.Czy sąd zasądzajac 50tys szacowana wartość prawa najmu lokalu miszkalnego komunalnego gminy nie własnościowe . 2 Czy nalezy mi sie 1/2+ odsetki czynszu płaconego prze zemnie przez 8lat od b.żony za czynsz mieszkania komunalnego niewłasnośćiowego sąd zasądził od roku 2005 czyli od rozwod do roku 2007 czyli podziału majatku za czynsz 1/2 mieszkania komunalnego . 3.Czy należą mi się odsetki od sumy 10 000 tys zł wzietego kredytu z banku prze zemnie na spłacenie zaległego czynszu mieszkania komunalnego chodzi o odsetki ktore spłacam [rate kapitału i rate odsetek od sumy 10 000 tys zł . 4.Z.G.M gmina przysłala pismo mi ze opłaty mieszkaniowe ciążą na najemcach lokalu mieszkalnego komunalnego na obojgu wspu małóżonków .Uwazam ze b.żona powina mi zwrócić 1/2+odsetku za 8lat czynszu płaconego prze zemnie mieszkania komunalnego . mieszkanie komunalne było i jest płacone prze zemnie. 5.Nadmienim ze b.zona ma stałe dochody od 1986r. 6.Nadmieniam że przedlożyłem w sądzie książeczke opłat za czynsz mieszkania za 8lat jako dowód sąd nie wziął tego pod uwage . 7.Przy wykupie tego mieszkania na własność [przy zastosowaniu ulgi wyniesie 20 000tys zł] 8.Zapytuje czy sąd nie powinien zasądzic 1/2z20 000tys zł na wykup tego mieszkania na własność. 9.Jeżeli zasądził b.żonie 50tys zl nie własnościowego mieszkania tylko jak już wyżej opisałem komunalnego . 10.Ja b.żone wymeldowałem z pobytu stałego zabrała wszystkie zeczy osobiste i wyprowadziła sie niewiem gdzie na żadnej sprawie o podział mająyku sie niestawiła i z synami kontaktu nie utrzymuje . 11.Zemnom mieszka 2 synów pełnoletnich prosze o precyzyjną odp mi na zapytania .?DZIĘKUJE.
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=8781


Temat: Choroba psychiczna/ubezwłasnowolnienie/eksmisja
Proszę o pomoc w sprawie ojca, ojciec jest chory psychicznie (psychoza maniakalno-depresyjne (schizofrenia)) od 12 lat.
Na chwilę obecną sytuacja wygląda następująco: Rodzice są po rozwodzie, ojciec mieszka sam, my z mamą, ja z bratem jesteśmy pełnoletni,

obecnie studiujemy nie pracujemy, utrzymuje nas matka.
Ojciec miał remisję choroby,trafił do szpitala,wyszedł ale nadal jest z nim źle. Problemy są następujące:
-Ojciec nie płacił rachunków od września 2006, (miał dodatek mieszkaniowy z 'Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej' ale został cofnięty bo nie

dopłacał różnicy między dodatkiem a czynszem). Mieszkanie jest zadłużone grozi mu eksmisja (mieszkanie nie jest własnościowe), czy jako

inwalida ( miał pierwszą grupę inwalidzką twierdzi że obecnie ma drugą(nie możemy mu do końca wierzyć twierdził dotąd że rachunki płacił a

tego nie robił-nie jest świadomy swojego zadłużenia)) czy ZGM może go w tej sytuacji eksmitować (twierdzą że jest rozwiązana umowa o

mieszkanie)? Oprócz zadłużenia były skargi od sąsiadów.
-Czy jeśli zostanie eskmitowany przysługuje mu mieszkanie socjalne? ZGM twierdzi że wysokość renty ojca (549 zł) wystarcza w zupełności na

utrzymanie ponieważ ludzie tak żyją i nie przysługuje w takim wypadku.
-Obecnie zadłużenie mieszkania wynosi 2500 zł, ZGM chce spłaty połowy by cofnąć decyzję o eksmisji, MOPS powiedział że dodatek uzyska jeśli

zostanie uregulowane zadłużenie za zeszły rok (wniosek z podpisem ojca i 3 odcinki renty są wymagane ale to można załatwić). Czy jeśli ktoś z

rodziny pokryję część długu jest zoobowiązany do pokrycia reszty i ewentualnych późniejszych długów? Czy istnieją możliwośc negocjacji z ZGM

w sprawie rozłożenia reszty długu na raty? Czy istnieje możliwośc by opłata za czynsz była automatycznie ściągana z renty, nie ma jak

kontrolować czy ojciec płaci bo ZGM nie podaje informacji osobą nie zameldowanym-tylko rodzicom(dziadkowie nie żyją) lub współmałżonkom

(rodzice rozwiedzeni).
-Następnie kwestia ubezwłasnowolnienia. Zastanawialiśmy się nad wnioskiem o ubezwłasnowolnienie częściowe jednak nikt z rodziny(oprócz nas ma

jeszcze trzy siostry) nie chce brać na siebie takiej odpowiedzialności , czy istnieją jacyś pracownicy socjalni którzy się zajmują kuratelą

nad takimi osobami? Czy jeśli takich osób nie ma (podobno nikt nie chce brać kurateli nad osobami z tak małymi dochodami) sąd może wyznaczyć

kogoś z rodziny?
-Czy sąd może zamiast częściowego ubezwłasnowolnienia zarządzić całkowite i zamknięcie w zakładzie (ojciec ma sądowy nakaz leczenia, w

przeszłości groził urzędnikom że ich pozabija, ale postępowanie karne umorzono ze względu na stan psychiczny,przed ostatnim wzięciem do

szpitala wyniósł lub spalił większą część swojego dobytku(częściowo bo kazały mu tak zrobić głosy, resztę twierdzi że mut ukradziono))?
-Czy istnieją jakieś opłaty za ośrodek zamknięty i czy sąd może nam nakazać je płacić mimo że nie pracujemy?
-CZy istnieje możliwość uzyskanie jakiejś kontroli nad tym kiedy trafia do szpitala na leczenie? Obecnie dostaje tylko zastrzyki, do szpitala

go brano tylko gdy kogoś zaatakował, wychodzi na własne życzenia, nie podpisuje zgody na leczenie. Ojciec na zastrzyki nie chodził,

przychodznia nie udziela informacji na temat tego czy je bierze czy nie. Czy jest możliwość skierowania go do zakładu gdy widzimy że jest źle

(zamyka się w sobie-nie je, jest agresywny, wydzwania po nocach-nachodzi członków rodziny,ma teorie spiskowe)?
-Ojciec od wielu lat gra na giełdzie, ostatnio zaczął obstawiać zakłady bukmacherskie (możliwe że ma zakaz wstępu do domu maklerskiego). Czy

istnieje jakaś możliwość powstrzymania od tego?

Z góry dziekuję za chociaż częściową pomoc i porady, ewentualne odesłanie do instytucji,ludzi mogących udzielić pomocy lub porady.
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=9015


Temat: podział majątku
Witam,
mój mąż jest w trakcie sprawy o podział majątku ze swoja była żona. Mieli iść na ugode, ale nie dało sie porozumiec z druga strona.
Po pierwszej sprawie kazano pozwanej donieśc do akt spis rzeczy, majątku wspólnego. Pare dni temu dostaliśmy stost papierów jakie była żona złożyła do sprawy. i zamiast dostosowac sie do poleceń ( juz raz sedzia ją upomniał,że dostracza dokumenty nie związane z sprawa) wniosła oskażenia i oszczerstwa na męża.
Pracuje ona jako przedstawiciel PZU i twierdzi że były jej mąz zrujnował jej kariere znęcając sie nad nia i jej rodzina, była prowadzone nawet śledztwo ale z braku dowodów umożono. Ząda od niego zadośćuczynienia w wys 50,000 zł. moje pytanie czy ma takie prawo?
Koleny problem to, iz pare miesiecy przed rozwodem, kiedy juz pozew o rozwód był złozony wzieła cztery kredyty na wartość ok 40.000 zł (których oczywiście nie spłaca) i żada teraz ich spłacenia przez byłego męża. Dodam, że te kredyty była zaciągniete po 20 stycznia 2005 r. a jeżeli dobrze rozumiem przepis to po tym termine każdy ze współmałżonków odpowiada osobiście za zaciągniete długi. Dziwi nas iz banki w jednym roku udzieli jej tak wysokie kredyty,ona zeznała w sadzie przy rozwodzie, że dochód jej mc to ok. 400 zł


Do podziału jest równiez mieszkanie własnościowe i sprawa wygląda tak: PKP sprzedawało mieszkania i ona jako pracownik o 10 letnim stażu miała wyrobioną jakąś zniżke także mieszkanie zakupili juz wczasie trwania małżeństwa za kwote ok 5.000 zl. w podziale majątku zadeklarowała że spłaci połowe tej kwoty a nie cene rynkowa mieszkania. Mężowi nie zalezy na spłacie tylko doprowadzeniu wszystkiego do końca bo jeszce samochód i dług w banku który on spłaca a który zaciągła ona na ich wspólnym koncie. Mąz jest śwaidomy, że ona nie bedzie miała mu z czego spłacic tego mieszkania, wciągu 3 lat narobiła długów na ok 70.000 zł. Zadłużone jest tez mieszkanie na ponad 11.000 zł bo od momentu jak on sie wyprowadził to ona nie płaci czynszu. A zaciagniete kredyty wzieła na utzrymanie rodziny- tak twierdzi. Mąż mój jest świadomy, że dług wspólnocie mieszkaniowej za niepłacony czynsz tez po połowie jest odpowiedzialny zreszta tego domaga sie jego była żona. Od tego roku płaci równiez po połowie podatek od gruntu. Prosze o odpowiedz jak to w świetle prawa wygląda co do podziału tego mieszkania.
Ta kobieta chce nas zniszczyć i zaciągnąc w długi. Zrobiła z mojego męża gwałciciela ( ale później sprawe wycofała w prokuraturze z braku dowodów) potem był złodziejem raz twierdzi że ukradł jej złoty łancuszek i tak zeznaje w sądzie a na pozwie pisze że to był srebrny łancuszek....ma bujna fantazję i czas żeby to wszystko wypisywać....a my chcemy normalnie żyć.....i to jej chyba przeszkadza
Bardzo prosze o pomoc jakąś wskazówkę nastepna sprawa o podział majątku w grudniu, chcemy byc przygotowani. Nie stac nas na wynajęcie adwokata chociaz wiem, że tak byłoby najlepiej. Udawałam sie na porady bezpłatne....ale nie maja czasu że tak zawiłymi sprawami sie zając.
Z góry dziekuje i czeakm na rady.
Pozdrawiam
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=8051